4/27/2017

SHORT STORY










PŁASZCZ - KLIK

Zastanawiałam się dzisiaj, o czym tu do was napisać i już mam, ale za nim do tego przejdziemy standardowo omówię stylizację i sesję. Sam fakt, że zdjęcia możecie oglądać właśnie w tym momencie jest dużym fartem. Zrobiłam je przy ostatnich promieniach słońca, tuż przed wielką ulewą. Ostatnie z nich jest już pod dachem, kiedy z siostrą obserwowałyśmy, jak deszcz oblewa wszystko wokół. Mimo to, jestem zadowolona, że udało nam się cyknąć kilka fotek. 
Stylizacja jest bardzo spontaniczna, ponieważ na wybranie jej miałam dosłownie 10 minut i dopiero później doszło do mnie, że połączenie carnej bluzy z płaszczem jest wam już znane. Nie na tym jednak mi tym razem zależało. Głównym elementem miały być spodnie. Połączenie dwóch rodzajów dżinsów i poszarpane końce nogawek to geniusz. Chociaż to, jak mówi moja mama "znowu dżinsowe spodnie" to zdecydowanie różnią się od reszty klasyków. Kiedy wychodziłam, jakoś przemówiły do mnie moje różowe pumy rihanny, które z początku zupełnie nie pasowały do całości, jednak postanowiłam ożywić wiecznie czarno-beżowo-niebieski outfit. Co myślicie o całości?

Temat posta zdradza, że chcę opowiedzieć wam krótką historię, która niedawno przytrafiła mi się podczas którejś z sesji. Tego dnia z moją siostrą znowu robiłyśmy zdjęcia w tzw. surowym klimacie, przy magazynach. Pora była idealna, ponieważ słońce już chowało się za horyzontem, a jednocześnie było bardzo ciepło. Nagle, spostrzegłam budowlańca idącego w naszą stronę, który prawdopodobnie postanowił zrobić sobie krótką przerwę. Szedł bardzo pewnym i szybkim krokiem, więc byłyśmy pewne, że lada moment wygoni nas i zada dziwne, ironiczne pytania, takie jak: "czemu robicie zdjęcia zniszczonej bramie?", "czy takie miejsca są teraz modne do zdjęć?", z którymi z resztą już się spotkałyśmy, nie raz doprowadzając do zaciekłej dyskusji. Myliłyśmy się. Robotnik powyżej średniego wieku przyznał, że bardzo ceni sobie sztukę, którą zdecydowanie 'robimy'. Powiedział też, że pomysł zdjęć w surowym klimacie jest niesamowity i że podziwia naszą pasję i pogląd na fotografię. Szczerze mówiąc, dosłownie zamurowało mnie. Oczywiście podziękowałyśmy za pochwały, które sprawiły nam ogromną radość. Może i nie był to komentarz od vogue'a czy chiarry ferragini, ale cieszyłyśmy się, że ktoś potrafi tak docenić nasze starania i otwarcie o tym mówić. Ta sytuacja nauczyła mnie, że nie warto oceniać ludzi po pozorach oraz że kilka prostych zdań może naprawdę odmienić nasz dzień. 

KLIKNIJ, ZAOBSERWUJ I BĄDŹ NA BIEŻĄCO

11 komentarzy:

  1. Bardzo ładna stylizacja!
    Wow, tego typu komentarza bym się nie spodziewała :)

    http://live-telepathically.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna historia. Mi raczej nie przytrafiło się podczas nic o czym byłoby można pisać ale bardzo bym sie z takowego komentarza ucieszyła:)
    MÓJ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  3. Robicie genialną robotę, super zdjęcia :D Więc pochwała jak najbardziej się należała

    Mój blog - soylena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Te zdjęcia są niesamowite :)
    A pochwała cieszy myślę, że od każdego :)

    MÓJ BLOG-ZAPRASZAM

    OdpowiedzUsuń
  5. Ludzie potrafią zaskoczyć i fajnie, jeśli jest pozytywne zaskoczenie. Myślę, że też nie spodziewałabym się usłyszeć takich słów od robotnika, a płaszczyk świetny :)
    mój blog, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. miła sytuacja :) mnie zazwyczaj ludzi wyganiali albo dziwnie się patrzyli :D
    http://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. To musiało być inspirujące! :o A outfit jak zwykle świetny! :D
    Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, że taka miła sytuacja ci się przytrafiła :)

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale świetnie wyglądasz! Bardzo miło ze strony tego budowlanca.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie spodziewałabym się takiej reakcji, śliczne zdjęcia!
    VIA-MARTYNA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.