7/30/2017

GREECE VIBES 1


Głównym problemem dzisiejszej społeczności jest wieczna monotonia, znudzone twarze ludzi pogrążonych w rutynie przemykają ulicami w pośpiechu na autobus czy jadących autami do pracy. Wszyscy już dawno przestali czerpać jakąkolwiek radość z życia. Pocieszający jest fakt, że szperając od czasu do czasu w internecie, wstukujemy w wyszukiwarkę hasła pt. "Jak być szczęśliwym?". Możesz przeczytać miliony artykułów i złotych rad, które obiecują odmienić twoje życie, jednak prawdopodobnie krążysz w zamkniętym kole i pewnego dnia ponownie siadasz przed ekranem komputera, zwyczajnie prosząc o pomoc. Powoli przestajemy cieszyć się wolnym czasem, ponieważ wciąż narzekając przepuszczamy go przez palce. Bardzo chciałabym dać wam receptę, zdradzić sekret i wyzwolić od wszelkich problemów, jednak coś takiego nie istnieje. Mimo to, kiedy zmienisz pytanie "jak?" w "co?", jestem w stanie na nie opowiedzieć. Co mnie uszczęśliwia? Uzbierałaby się spora grupka, ale dzisiaj skupimy się na jednym zagadnieniu, a mianowicie na podróżach. Jadąc, lecąc, idąc, czuję się, jak w domu. Pakując walizki, posiadam już namiastkę nowej przygody. Będąc w nowym miejscu, pochłaniam każdy widok, dwa razy mocniej przeżywam każde nowe doświadczenie i zbieram wspomnienia na lata. Chcę kiedyś usiąść na ganku, miejąc za sobą dziesiątki wiosen, włączyć tableta ze zdjęciami i przyznać przed samą sobą, że zobaczyłam i przeżyłam niesamowitą przygodę. Dzisiaj spakowana już do kolejnej podróży, chcę przedstawić ci kolejną cząstkę mojego albumu. Pamiętaj tylko, żeby nie czytać moich wrażeń w pomieszczeniu, bez orzeźwiającej szklanki swojego ulubionego letniego napoju, a jeśli to ma być prawdziwa Grecja - niech to będzie świeża lemoniada. Teraz chyba możemy zaczynać...





STEP 1 - WATERFALLS

Śledząc mojego instagrama, możesz odgadnąć, jaki był pierwszy punkt podróży. Wodospady Nydri na wyspie Lefkadzie, gdzie mieszkaliśmy to coś genialnego. Prowadziły do nich schody, przy których szeleścił niewielki strumień. Droga była ogromnie męcząca przy 32-stopniowym upale, ale zdecydowanie było warto. Im wyżej byłam, tym piękniejszy widok podziwiałam. Na samej górze czekała nas kąpiel w zadziwiająco zimnej, lecz pięknej turkusowej wodzie, co było zbawieniem po wyczerpującej wspinaczce. Kąpiel pod wodospadem wydawała mi się kiedyś snem, marzeniem, a dziś mogę skreślić ją z listy rzeczy do zrobienia. W takich momentach czuję, że naprawdę żyję...




STEP 2 - PORTO KATSIKI BEACH

Plaża Porto Katsiki to pierwsza plaża, którą odwiedziłam w Grecji oraz ta, które skradła moje serce. Kiedy pierwszy raz ją ujrzałam, musiałam zatrzymać się i złapać oddech. Przysięgam, że tak wyobrażałam sobie raj. Nie mogłam oderwać od niej wzroku i przez dobre pięć minut stałam na szczycie schodów prowadzących na nią. Nie robiłam zdjęć, nie wyciągałam aparatu, po prostu stałam zamurowana. Dopiero ludzie przepychający się obok wyrwali mnie z zamyślenia. Uczucia, jakie mnie wtedy ogarnęły to coś bez nazwy. Takie miejsca widziałam tylko na zdjęciach w internecie. Wiedziałam, że istnieją, ale na żywo nadal wyglądały, jak z obrazka - nie z fotografii, a z malowidła wiszącego na ścianie. Równie dobrze mogłam stać w galerii sztuki, podziwiając akwarelowy krajobraz. Woda była istną laguną przechodzącą od najciemniejszych do najjaśniejszych barw błękitu, plaża była złożona z białych kamieni o gładkich powierzchniach, a na brzegu ustawione były kolorowe parasole o kolorach widocznie muśniętych promieniami słońca. Brzeg otoczony był klifem, o dziwnie nienaturalnym, a jednak pięknym kształcie. Poezja. 


W tym momencie dopisałam u góry w tytule numerek 1. Przyznaję, że chciałam, aby ten post był dłuższy, ale nie czas nie pozwala mi na to. Ciągnie mnie do kolejnych podróży i przygód. Wróciłam do Polski, żeby przepakować walizki. Przygotowania pochłonęły mnie i zdążyłam napisać do was tylko tyle. Teraz możecie śledzić mnie na instagramie @julamosinska. Dokąd tym razem? Przekonacie się już wkrótce. A posty z Grecji? Obiecuję, że nie uciekną.

7 komentarzy:

  1. Uwielbiam Twoje posty z podróży, zdjęcia w nich są takie piękne i aż miło na nie patrzeć, a do tego tak świetnie opisujesz przebieg swoich wypraw. Moje wyjazdy na razie ograniczają się głównie do odpoczynku, bo na obozie trudno zwiedzić coś więcej niż okolicę, a prywatnie niestety nigdzie nie jeżdżę, ale może kiedyś uda mi się zobaczyć tak cudowne miejsca i chociaż w minimalny sposób opisać je tak dobrze jak Ty! Miłej, kolejnej podróży!

    Pozdrawiam, Kat x

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku! Jakie śliczne zdjęcia! Grecja to moje marzenie ♥

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też całym sercem kocham podróże. Piękne zdjęcia, czekam na więcej o tym wyjeździe i życzę kolejnej udanej podróży!
    Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale chciałabym się teraz tam znaleźć!

    http://live-telepathically.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam te zdjęcia, ponieważ są bardzo prawdziwe :) Widać, że faktycznie świetnie się bawiłaś a nie tylko pozowałaś o zdjęć! :)

    MÓJ BLOG-ZAPRASZAM

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie piękne zdjęcia *.* Marzy mi się Grecja <3
    https://magdelblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja 2 dni temu wróciłam z Grecji :)
    cudowne zdjęcia!
    https://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.